niedziela, 14 kwietnia 2013

Sunday

PRZEPRASZAM, PRZEPRASZAM, PRZEPRASZAM, PRZEPRASZAM, PRZEPRASZA, PRZEPRASZAM... 
Tyle chyba na wstępie.. PRZEPRASZAM.
 
25 dni przed koncertem nie byłam w stanie pisać, a po koncercie jeszcze bardziej.. tak zwana DEPRESJA PO KONCERTOWA.. wiecie.
Więc jak ja zawsze zaczynam zacznijmy od pogody hahah :D W KOŃCU JEST CIEPŁO ! TAK ! FINALLY ! Kurtki do szafy, szaliki do szafy, rękawiczki do szafy... ;)
W szkole z ocenami coraz lepiej, tak jak i samopoczucie. 
A teraz uwaga ! ogarnijcie jakie pro MP3 wysłało mi ORANGE haha. W sumie się cieszę, bo taka oryginalna i jakoś, nie wiem czemu ;p 
 To teraz przejdźmy to tematu koncertu.. Jednym słowem było ZAJEBIŚCIE. Był SWAG haha :D
Jechaliśmy może z 3 godziny, z Poznania, razem z postojami na sikundę i żeby coś zjeść. Po drodzę spotkałyśmy mnóstwo osób, które jechały tam gdzie my.. Czyli do Łodzi.
 To akurat nasze kartki, bo głupio było tak komuś na postoju robić zdjęcia haha..
Jak byłyśmy (Ja i Laura) na sikundzie to też takie dwie ośmioletnie dziewczynki się cieszyły, że jadą i się z Nimi zapoznałyśmy hahaha.. ;)
 W samochodzie z głośników wydobywały się piosenki z płyt Believe, Believe acoustic, My world, My world 2.0 itd...
 Wiecie co było najlepsze ?! To że podczas drogi prawie wcale nie płakałam. To serio było dziwne xd Gdy dojechaliśmy do Łodzi pierwsze co zobaczyłam to tramwaje jednotorowe.Dziwny wynalazek.
 OK.. Zbliżamy się do areny, oczy robią mi się szklane, wszyscy przez okno krzyczymy JEDZIEMY NA BIEBERA !! lub coś w tym stylu hahaha albo mój tata zawołał jakiegoś kolesia na chodniku i krzyczy do Niego TATOO !! GDZIE ATLAS ARENA ?! BO JA SIĘ NA BIEBERA NIE MOGĘ SPÓŹNIĆ ! SZYBKO ! GDZIE TO ?! GDZIE, GDZIE, GDZIE ?! oo tak.. wtedy to leżałam na wycieraczkach w aucie ze śmiechu :P
 Jesteśmy pod areną, pierwsze co słyszę to piski, i śpiewanie.. MAGIA. Może to głupie, ale w oczy nie rzuciła mi się arena, tylko tourbus'y Justina. Kilka wielkich  czarnych autokarów z napisem        BEAT THE STREET  
Podeszłyśmy pod wejścia, rodzice zostali, a my ? my zaczęłyśmy fangirlować, śpiewać, skakać, i dzwonić do przyjaciół czy słyszą to co ja.. Przy okazji poznałam kilka cudownych Belieberek :') ♥ 
Zaczęłyśmy nagrywać gdzie pod jakim wejściem jesteśmy, która godzina, jaki mamy bilet, i to jak szczęśliwe jesteśmy, właśnie spełniając swoje marzenia. BEZCENNE. 
Wejście ? Ci co byli wiedzą.. Pod tym względem organizacja była O.K.R.O.P.N.A. ! 
Przepychanki, ku, chu, i więcej przekleństw, każdy krzyczał, a ja jak taka idiotka stałam uśmiechnięta. Może dlatego że wiedziałam, co za godzinę się stanie? Spotkam swoją inspirację,idola.
Nie powiem, że nie zmarzłam, bo to by było kłamstwo. Zmarzłam jak nigdy.. Ale wiecie co mnie później ogrzało ?! Skoki, tańce, śpiewy, i to że każdy się na siebie przepychał, czyli że się wzajemnie grzaliśmy haha.
Wbiła Honcia..
Muszę przyznać, że Ją polubiłam... Zaśpiewała fajnie 9 piosenek, i co najważniejsze miała świetny kontakt z publicznością.

SHOW SIĘ ZACZĘŁO ! 
Piski, krzyki, palpitacje serca, padaczka.. CO MAM ROBIĆ, CO MAM ROBIĆ ?!Byłam w tak wielkim szoku, że nie byłam w stanie płakać, to sen, czy raczej jawa ?! Czy właśnie teraz moje marzenie się spełnia ?! PROSZĘ ! USZCZYPNIJCIE MNIE ! Nic ! nie obudziłam się, to jawa.. O MÓJ BOŻE. to się dzieje na prawdę.  Odliczanie się skończyło. Zapowiedź, wlatuje na skrzydłach. UMIERAM. Chyba sobie uświadomiłam że to jest na serio.
Przez cały koncert skakałam, piszczałam, śpiewałam, i jak już pisałam, z szoku nie płakałam.. 
Tzn rozryczałam się jak się na mnie spojrzał podczas śpiewania Be alright i Fall jak 'latał' :')
Mimo tego że byłam na PŁYCIE A, zauważył mnie.. ale to było chyba przez to że byłam prawie na początku płyty a, i podniosłam flagę... flagę Polski.
Przy Be alright to było coś w stylu, o hej ! widzę że masz flagę, zauważyłem Cię chyba przez nią, życzę miłego koncertu shawty. Poryczałam się. jak głupia. Łzy ciekły mi litrami... A drugi raz podczas Fall, gdy byłam owinięta flagą, stałam jak ciołek zszokowana nadal nie wierząc, rycząc i śpiewając, i to było coś w stylu: o hej ! to znowu Ty, a spojrzę na Ciebie jak się masz, o chyba masz zawał, ej nie rycz ! przecież przed chwilą się tak dobrze bawiłaś,  o ! i widzę, że przez mój wzrok straciłaś siły, i stoisz owinięta flagą .. tak niewinnie.. :') a teraz baw się dalej babe !
hahahahahah coś w tym stylu XD nawet nie miałam siły robić zdjęć jak latał, bo byłam w takim szoku, i ogólnie ;p

Jak wracałam to płakałam, i płakałam.. że to koniec i ze szczęścia i w ogóle :)
ehh.. a już w Poznaniu jak wracaliśmy złapała nas policja, zapytał się skąd wracamy a ja krzyczę Z BIEBERA !! AAAA !!! haha :) spoko gostek, pozdrawiam Pana policjanta ! :P
I wiecie co Wam mogę powiedzieć na koniec ?!
WARTO SPEŁNIAĆ MARZENIA. MUSISZ TYLKO W NIE UWIERZYĆ I DO NICH DĄŻYĆ, MIMO WSZYSTKO. POLECAM :')
Ja teraz spadam, kończyć matmę.. :/
Powodzenia jutro w szkole ! Miłego wieczorku :)
Paula ♥ 

P.S WSZYSTKIE Zdjęcia są mojego autorstwa.

1 komentarz: