czwartek, 30 maja 2013

Thursday ♥

Deszczowo, burzowo, parno, słonecznie, duszno. TAK. Zdecydowanie lato już nas wita :)
Sama dziś szłam, a raczej biegłam w ulewie.. Na moje szczęście biegłam niepotrzebnie, bo kochany pan kierowca autobusy, widzący że biegnę w deszczu, wolał zamknąć mi drzwi przed samą twarzą.. :')
Wiem, wiem wzruszająca opowieść hahaha
Wczoraj byłam z Andzią na zakupach, Ona kupiła pościel z 1D i czerwone spodnie, a ja dwie bluzki, jedna z napisem SWAG, i fioletowe kubki :D.
 
Ogólnie, nie było mnie dziś w szkole, bo cholernie mnie bolała noga, i ominął mnie sprawdzian z fizyki, i kartkówka z biologi.. NAJS, kolejne zaległości. ughhh. Nie lubię zaległości, szczególnie gdy ma się w planach jeszcze poprawiać jakieś sprawdziany, czy kartkówki.. 
 A teraz pochwalę Wam się, że w piątek wróciłam z najlepszej wycieczki klasowej EVER !
Musicie zaufać mi na słowo.. Nie mogłam sobie wymarzyć lepszej klasy, wychowawczyni, i ogólnie.
Byliśmy nad morzem w Białej Górze na wyspie Wolin przez 4 dni, z czego cały czas byliśmy w Międzyzdrojach. W pierwszy dzień czekaliśmy chyba 5 godzin przed szkołą, bo kierowca był nie wyspany, a później czekaliśmy na jakiś papierek z drugiego końca Poznania. Na samym końcu wyszło, że musieliśmy mieć nowy autokar.  DZIWNE .
Opisałabym Wam więcej szczegółów wycieczki, ale uwierzcie mi, że nie chcecie ich znać.. zresztą, kilku nawet nie możemy mówić, bo to co się tam działo zostaje tam, i w naszych wspomnieniach :) 
Mieliśmy wieczorki szczerości, na śniadanie robiliśmy sobie naleśniki, biegaliśmy w okół ośrodka, tańczyliśmy dla nauczyciela, zrobiliśmy imprezkę disco polo, a w wolnym czasie ja i Andzia, zamiast iść kupować pamiątki stawiłyśmy na rekreację hahah.
Jako jedyne poszłyśmy do muzeum figur woskowych, na koniec mola, gdzie pokiwał nam miły kapitan statku z Dani, i jako pierwsze byłyśmy na alejii sław. Nie obyło się bez odwiedzenia biedronki 69 razy dziennie, i przejścia przez plażę 7 km. Teraz trochę zdjęć :) Trochę mało, bo nie miałam aparatu, a telefon mi się zjebywszy i mam cegłę który robi zdjęcia jak fotomontaże w paincie.
 Daniel i jego pinkne boksereczk, które są sławne między turystami, którzy musieli to oglądać :')
A wy ? Gdzie byliście na ZIELONEJ SZKOLE, lub gdzie dopiero jedziecie ?
Macie jakieś plany na długi weekend ? :)

+ MAM OGROMNĄ PROŚBĘ. JEST TO MOJA OSTATNIA SZANSA NA ZDOBYCIE BILETU NA KONCERT RIHANNY, NA KTÓRY PRAGNĘ IŚĆ. WYSTARCZY TYLKO KLIKNĄĆ W TEN LINK NASTĘPNIE WYRAZIĆ ZGODĘ, A PÓŹNIEJ ZNOWU KLIKNĄĆ TUTAJ PO CZYM NACISNĄĆ NA 'GŁOSUJ' MOŻNA GŁOSOWAĆ 5 RAZY DZIENNIE, WIĘC BARDZO MOOCNO O TO PROSZĘ. TO DLA MNIE SPEŁNIENIE KOLEJNYCH MARZEŃ.
Z GÓRY CHOLERNIE DZIĘKUJĘ . ♥
Paulina.

wtorek, 7 maja 2013

Tuesday

Majówka minęła, wolność odeszła, czas powrócić do szarej rzeczywistości. ughh.. nauka, nauka i co ? i więcej nauki :| w ostatni dzień majówki zamiast jeszcze się wyszaleć, musiałam uczyć się chemii, żeby nie dostać kolejnej pały. nie lubię tego... Ogólnie te dni wolne spędziłam fajnie, nie powiem, zaczynając od dnia pierwszego gdy była impreza... TYPOWA POLSKA IMPREZA. Tańce, disco polo, grill, %, i te sprawy haha. W nocy z bratem pojechaliśmy jeszcze po głośniki do domu żeby CAAAŁE działki słyszały haha, taka nasza rodzinka już jest ;) Na noc poszłam do Laury, mojej koleżanki. Tam miałyśmy spokój, chociaż muzykę było słychać trochę nadal. Z tego co później opowiadali rodzice. Dobrze że poszłyśmy do Niej, bo zasnęłybyśmy dopiero o 2 w nocy. NAJS. W następny dzień a raczej znowu noc się przeziębiłam skacząc w nocy do basenu. Nie wiem co mi odpierniczyło haha. Byłam przeziębiona i nie mogłam jechać do przyjaciółki, no ale spotkałyśmy się w niedzielę. Miałyśmy iść na rolki, później do galerii MM, i browara, ale Andzia nie mogła otworzyć garażu gdzie był Jej 'sprzęt' bo nie miała kluczy, a reszta poszła mniej więcej z planem + jeszcze inne sklepy, mcdonald's i takie tam :). Na samym końcu poszłyśmy do Niej pouczyć się tej nieszczęsnej chemii. Uznajmy, że wczoraj napisałam chociaż na 3. 
umm.. jak widać zaczęłam 'studiować' książkę Michael'a Jackson'a MOONWALK. Na razie muszę przyznać, że jest świetna. Wychowałam się na Nim, ja Jego muzyce.
Miałam dzisiaj wyjmowane szwy z głowy, bo jak pisałam chyba w poprzedniej notce miałam zabieg. Pominę to, że jeszcze dziś zemdlałam, ale nie ważne bo to za długa historia. 
A teraz kilka badziewnych zdjęć z niedzieli :)


środa, 1 maja 2013

Majówka !


Cześć wszystkim !
Zacznę może najpierw od zmiany adresu bloga.... z http://www.pamietnikpauliny-paula.blogspot.com/ na http://www.mystory-myworld-mydiary-paula.blogspot.com/ 
  Dzisiaj będzie krótka notka, bo za chwilę zwiewam na majówkę do Lubonia na działkę ! :)
Przy okazji będą wyprawiane jakby spóźnione moje urodziny (19.04) dla rodziny, dlatego że 3 dni przed urodzinami miałam wycinane znamię na głowię, mam 7 szwów, i przez 2 tygodnie nie chodziłam do szkoły. Nie powiem pasowało mi to haha ; ) 
Teraz sobie chill'uje z GLOMOUR, a za 10 min spadam się pakować i wio ! WOLNOŚĆ ;D




 
Ogólnie to wczoraj z Agą poszłyśmy do McDonald's i każdego pytałyśmy czy ma 50 gr bo zabrakło mi do biletu, a mieszkam 10km stąd, i kartę zostawiłam w domu, a tak naprawdę chciałyśmy mieć więcej do maka hahahahah mam nadzieję że nie będzie nas w uwadze albo coś haha :P
A Wy co robicie w majówkę ? Macie jakieś plany, dom, czy jakiś spontan ? :)
POZDRAWIAM, CAŁUSKI ♥